Kazimierz Dolny i okolice

Początek września przyniósł wyjazd na Lubelszczyznę w okolicę Kazimierza Dolnego. Były to 3 dni przesycone przed-jesiennym słonecznym nastrojem i pozytywną energią tych miejsc, które udało się zwiedzić w ciągu tego czasu.

Sam Kazimierz określany jest jako miasto trzech kultur – polskiej, żydowskiej i cygańskiej. Znajduje się tam mnóstwo elementów przypominających o tym fakcie – od starej synagogi, której obecna funkcja to hotel, aż po jedzenie i licznych Romów, którzy usilnie próbują wyłudzić od turystów na rynku „symbolicznego grosika” za wróżbę z kart.

Kazimierz Dolny posiada liczne zabytki, od kościoła farnego, zlokalizowanego malowniczo na zboczu wzgórza górującego nad rynkiem, poprzez Zamek Kazimierza Wielkiego, aż po stare chatki wybudowane z lokalnych materiałów takich jak kamień i drewno. Uwagę zwraca zabytkowa studnia znajdująca się na rynku (jedna z kilku w mieście) zadaszona charakterystycznym gontem, a zaprojektowana przez Witkiewicza, który jak się okazuje spędził tutaj trochę czasu. W Kazimierzu warto przejść się uliczkami pełnymi melancholii i nasyconymi energią dawnych czasów, a gdy zgłodniejemy udać się na posiłek do knajpy U Fryzjera, gdzie ugoszczą nas koszernymi potrawami kuchni żydowskiej. Wieczorem warto wybrać się na spacer wzdłuż Wisły, lub wejść na Górę Trzech Krzyży, gdzie roztacza się przepiękny widok na okolicę.

Będąc w Kazimierzu warto zwiedzić także okoliczne miejscowości i wioseczki, które zachęcają do odwiedzin malowniczymi zakątkami i swojskością. Jako pierwsza miejscowość na warsztat poszedł Nałęczów z pięknym Parkiem Zdrojowym i Łazienkami. Będąc tam koniecznie należy napić się słynnej Nałęczowianki, której źródło bije w tamtejszym Domu Zdrojowym – Palmiarni (wydaje się, że w obiegu zamkniętym, bo woda cały czas leci i nikt nie pomyślał o naprawieniu kraniku :))) a po napiciu się ożywczej wody można nasycić apetyt gorącą czekoladą w Domu Czekolady Wedla.

Bochotnica to miejsce, w którym Kazimierz Wielki wzniósł zamek (obecnie będący romantyczną ruiną). Podobno miał go wznieść dla swojej kochanki, a połączony miał być podziemnym tunelem z zamkiem w Kazimierzu Dolnym, tak aby król mógł spotykać się ze swoją kochanką potajemnie. Tajemnicą stało się również dojście do samego zamku, gdyż oznakowanie doprowadzające a właściwie jego brak sprawiły, że ostatecznie nie udało się tam dotrzeć. Zamiast tego, udał się wspaniały spacer w słońcu po okolicznych polach.

Jadąc z Bochotnicy na północ warto odwiedzić Puławy. Znajduje się tam pałac Czartoryskich z pięknym, choć lekko zaniedbanym obecnie parkiem, wraz z romantyczną, neoklasycystyczną świątynią Sybilli górującą nad jeziorkiem, po którym pływają liczne łabędzie.

Obok Kazimierza znajduje się zabytkowa wioska Męćmierz. Jest to pozycja niezbędna dla tych, którzy lubią spędzać czas w otoczeniu natury i zobaczyć jak wyglądała dawna osada. Na środku wsi znajduje się studnia, a idąc dalej ścieżką dojdziemy do zabytkowego wiatraka (przeniesiony z innej części Polski, stanął tam na miejscu innego, zniszczonego wiatraka). Jest on własnością prywatną, ale przy zachowaniu ciszy można rozkoszować się przepięknym widokiem na zamek w Janowcu znajdujący się po drugiej stronie Wisły, lub tak jak my, trafić na przepiękny zachód słońca głaszczący twarze jesiennymi promieniami.

Podsumowując wyjazd, można powiedzieć, że warto chociaż na 2-3 dni pojawić się w okolicach Kazimierza Dolnego, w szczególności poza ścisłym sezonem. Początek września zdaje się idealnym terminem, gdyż unikamy rzeszy turystów zyskując możliwość skorzystania z uroków jednego z najbardziej urokliwych miejsc w Polsce.

Wyświetl większą mapę
 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s