Audio

Nagrania audio, muzyka, rozmowy

Muzyka do lomi-lomi

Chwila relaksu – hawajska muzyka do masażu lomi – lomi. W zeszłym roku miałem okazję pozwolić sobie na około 2 godzinny masaż lomi-lomi – jest to ciekawe doświadczenie. Bardziej sensytywne osoby mogą pozwolić sobie na pracę ze swoją podświadomością podczas takiego masażu. Polega on na masażu poszczególnych części ciała za pomocą ruchów wykonywanych przy użyciu rąk, przedramieni i łokci. Masażysta wykonuje przy tym specjalne kroki, które mogą przypominać taniec.

 

Jakby ktoś był zainteresowany jak wygląda masaż lomi-lomi poniżej jest przykładowy filmik

 

Reklamy

Początek stworzenia

Chciałbym się podzielić z wami wspaniałym opisem początku stworzenia opowiedzianym przez Anastazję w nagraniu Wedrussy. Opis jest o tyle ciekawy dla mnie, że filtrowany przez moją świadomość i intuicję jest według mnie prawdziwy (w dużej mierze opis ten jest metaforą, gdyż według mnie nie można mówić o tworzeniu wszechświata posługując się zwykłymi miarami czasu i przestrzeni, oraz pojęciami związanymi z biegunowością, gdyż na tym poziomie, o którym mówi Anastazja nie istnieje coś takiego jak czas – jest on efektem przyjęcia materii jako podstawowego budulca formującego wszechświat materialny, czyli obniżenia wibracji światła aż do przyjęcia przez nie gęstej formy cząsteczek).

Początek stworzenia opisany w Biblii jest według mnie daleko od prawdy, przede wszystkim dlatego, że Bóg wydaje się być personifikacją osoby, podczas gdy jest to przede wszystkim energia, która tworzy wszystko co jest obecne we wszechświecie. Poza tym w Biblii już na poziomie boskim występuje proces tworzenia związany czasem (a siódmego dnia… ), podczas gdy Bóg nie podlega prawom czasu, gdyż taka energia jaką On jest nie podlega tym prawom, co poziomy materialne i trójwymiarowy świat, w którym żyjemy, świat dualności, gdzie występuje dobro, zło, początek i koniec. Przenosząc świadomość na wyższe poziomy istnienia, wychodząc poza ramy ego i wchodząc w kontakt z wyższą jaźnią dostrzegamy brak uwarunkowania od paradygmatu dualności i liniowości czasu.

Eckhart Tolle „Mowa ciszy”

Dzisiaj chciałbym zarekomendować malutką książeczkę, bo liczącą około 130 stron w formacie mniejszym niż zeszyt A5 autorstwa Eckharta Tolle. Mowa ciszy to zbiór myśli, w których można znaleźć odpowiedzi na wiele pytań dotyczących naszego prawdziwego „ja” i wielu aspektów życia.

Według opisu na tyle książki „nie jest to książka do czytania od :deski do deski”. W trudnej chwili możesz przeczytać dowolny fragment, dzięki któremu odzyskasz pogodę ducha, znajdziesz wyjście nawet z najbardziej beznadziejnych sytuacji”.
„Mowa ciszy” to zbiór prostych prawd wyrażonych w postaci sutr. Po zapoznaniu się z dowolnym fragmentem odłożysz książkę, a przeczytana prawda zacznie sama dojrzewać i żyć w twych myślach swoim własnym życiem. Eckhart Tolle jest idealnym nauczycielem, ponieważ nie podaje gotowych recept, lecz krok po kroku mobilizuje nas do samodzielnego znalezienia wyjścia z niekomfortowej sytuacji. A jest ono na wyciągnięcie ręki. Wystarczy wsłuchać się w mowę ciszy.

Książka podzielona jest na kilka rozdziałów:

– cisza i cichy bezruch
– poza myślący umysł
– egotyczna jaźń
-teraz
-kim naprawdę jesteś
-akceptacja i poddanie
-natura
-związki
-śmierć i wieczność
-cierpienie i koniec cierpienia

Ocena : 4,5/5

Poniżej znajdują się linki do filmów jakie znalazłem na youtube, które czyta Eckhart:

Medytacja dźwięku.

Muzyka do wieczornej medytacji dźwięku.
Zadajesz sobie pytanie jak medytować z dźwiękiem?
Czas jaki potrzebujesz to 10 do 30 minut. Mi medytacja dźwięku wychodzi najłatwiej jeśli chodzi o medytacje ze zmysłami. Być może dlatego, że po części jestem słuchowcem 🙂
Puść najpiękniejszą muzykę jaką masz. Możesz wybrać ulubione fragmenty lub zapytać znajomych jaka muzyka jest dla nich najpiękniejsza. Poszukaj jej na koncertach, recitalach, przesłuchaj taśmy dostępne w bibliotece. Następnie słuchaj tej wybranej muzyki, jeśli to możliwe, codziennie. Od dziesięciu do trzydziestu minut. Najlepiej byłoby gdybyś mógł codziennie umawiać się ze sobą o tej samej porze i przez co najmniej siedem dni kontynuować to ćwiczenie.
Usiądź wygodnie może między dwoma głośnikami. Postaraj się, żeby nikt ci nie przeszkadzał, byś mógł skupić całą uwagę na muzyce i był ze swymi uczuciami, bez względu na to, co się dzieje się wokół. Otwórz uszy i serce dla tej muzyki i zjednocz się z nią.
Słuchając muzyki, poddaj się całkowicie jej ruchowi i rytmowi. Poddaj ciało melodii i jej wibracjom. Daj się unosić. Słuchaj przez pewien czas, następnie ścisz trochę, a potem przez jedną lub dwie minuty słuchaj najciszej jak to tylko możliwe. Następnie przez trzy minuty siedź i słuchaj ciszy.
Słuchając, siedź wyprostowany. Jeśli chcesz, możesz skierować uwagę również na oddech, ale przede wszystkim niech muzyka będzie przedmiotem medytacji.
Może to być muzyka klasyczna, wokalna, jazz, muzyka brazylijska lub jakakolwiek inna. Ważne, żebyś ją lubił. Sprawdź czy potrafisz badać tę nową sferę doznań. To proste doświadczenie będzie miało pozytywny wpływ na praktykę innych technik medytacyjnych. Będzie ono również pomocne, w pokonaniu przeszkód, które spotkasz podczas praktyki. Jest prawdopodobne, że podczas słuchania muzyki będziesz próbował walczyć z pojawiającymi się myślami czy uczuciami; mimo to poddaj się muzyce, niech cię poniesie. Z czasem przywykniesz do spokojnego siedzenia podczas spotkań ze sobą i doznawania przyjemności.
Jest to doskonały sposób na rozpoczęcie medytacji. Możesz to robić tygodniami, miesiącami, a nawet latami, przez całe życie. Całkowite skupienie podczas słuchania, a potem wsłuchiwanie się w ciszę sprawia, że jest to doświadczeniem medytacyjnym.